Nasz Oscar Wilde wydał kolejną książkę!

Marian Pankowski urodził się w 1919 r. w Sanoku, od 1945 roku mieszka w Brukseli. W czasach Polski Ludowej nie mógł liczyć na literacką karierę w kraju, za to współpracował z paryską „Kulturą”. 

Dopiero Piotr Marecki wraz z Korporacją Ha!art przywrócił mu należną pozycję na polskim rynku. W 2005 r. wprowadził go na scenę literacką wraz z powieścią gejowską pt. „Rudolf”, która po raz pierwszy ukazała się w 1980 r. w Anglii, zaś 1984 r. została wydana sumptem wydawnictwa Czytelnik. Pankowski, były student polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest autorem licznych powieści, dramatów, wierszy, rozpraw i esejów krytycznoliterackich.

Już wcześniej takie utwory Pankowskiego jak „Lida”, prawdopodobnie inspiracja Roberta Króla, który w 2004 r. wydał tomik poetycki o tym samym tytule, ukazywały się po polsku, jednakże to dopiero korporacja Ha!art zadbała o odpowiednią promocję i dystrybucję książek Pankowskiego. Tradycją stało się, że pisarz raz do roku przyjeżdża do Krakowa na zaproszenie korporacji Ha!art, aby promować swoją książkę. W listopadzie podpisywał „Niewolę i dolę Adama Poremby” na stoisku Korporacji Ha!art podczas 13. Targów Książki w Krakowie, zaś 9 listopada w krakowskim Klubie pod Jaszczurami czytał fragmenty powieści i obchodził swoje dziewięćdziesiąte urodziny. Pisarz, bardzo energiczny, szarmancki i uprzejmy człowiek, swoim poczuciem humoru potrafi zawstydzić niejednego słuchacza.

W trakcie II wojny światowej Pankowski przebywał w Auschwitz, Gross-Rosen i Bergen-Belsen. Zachowując elementy przedwojennej mowy, potrafi przetłumaczyć doświadczenie wojenne na język młodszego czytelnika. Autor zrobił furorę w krakowskich kręgach literackich i zdobył grono licznych czytelników wśród studentów i doktorantów. Pomimo dużej różnicy wieku pomiędzy Pankowskim, a jego odbiorcami, zawiązała się nić wzajemnej sympatii. Autor chętnie rozmawia z czytelnikami, do każdego stara się podchodzić indywidualnie.

„Niewola i dola Adama Poremby” ukazała się w 2009 r. Jest to książka o zdradzie, dla której autor znajduje usprawiedliwienie w dramacie jeńca wojennego. Tytułowy Poremba, który spędza kilka lat z dala od małżonki, marzy o tym, żeby ułożyć sobie na nowo relacje z żoną. Romans z obozową księgową nie tylko daje mu profity, takie jak „koszula w sraczkowe wzorki”, ale pomaga przystosować się do nowych warunków. Niemniej, w trakcie niewoli bohater nie utrzymuje kontaktu ze swoją kobietą, zaś pod koniec wojny, gdy zostaje odrzucony przez kochankę, tak jak gdyby nigdy nic pisze list, w którym oznajmia żonie, że kocha ją i wraca do domu.

W całej opowieści tkwi źdźbło prawdy. Pankowski zasłyszał podobną historię jako pięciolatek w rodzinnym Sanoku. Którejś nocy dom jego rodziców odwiedził sąsiad, aby pożegnać się. Uciekał wraz z konkubiną przed powracającym do miasta jeńcem wojennym, prawowitym mężem ukochanej… Bardziej dociekliwi krytycy próbowali doszukiwać się również innych wątków autobiograficznych, a nawet traktowali „Niewolę i dolę…” jak swojego rodzaju memento mori i pisarza (Tomek Charnas), lecz autor deponuje tego typu domysły. Niemniej Poremba to bodajże pierwszy tragiczny bohater Pankowskiego. Umiera w sposób, który stanowi zaprzeczenie pozytywnego przesłania poprzednich utworów autora „Putto”.

Marian Pankowski od lat kolekcjonuje dziwne słowa, miejscowy idiolekt, który następnie zostaje wchłonięty przez jego poetycki, bardzo obrazowy język. Mamy więc kobietę, która przyjmuje między „ciepłe nogi” (tego zwrotu Pankowski nauczył się od matki), „piczkę” – kluczowy element kobiecej anatomii oraz „murowankę” – oberżę, do której miejscowi zwykli przychodzić na kolejkę przed pracą i pod koniec dnia. Pełny wdzięku język Pankowskiego w połączeniu z bezpruderyjnym sposobem obrazowania pozwoliły mu wyrobić własny, charakterystyczny dla siebie styl. Pisarz dwukrotnie był nominowany do Nagrody Literackiej Nike (w 2001 i 2002 r.), zaś w 2008 r. otrzymał w pełni zasłużoną Nagrodę Literacką Gdynia. Nonszalancki styl i nienaganny wygląd w połączeniu z wysoką kulturą osobistą oraz nowoczesnym językiem czynią Mariana Pankowskiego polskim Oscarem Wildem.

Marian Pankowski
„Niewola i dola Adama Poremby”
Wyd. Korporacja Ha!art
Kraków 2009

Przeczytaj również: „Gratka dla maniaków tradycyjnej fotografii we Wrocławiu”

CZYTAJ DALEJ

Reklamy