Sztuka o przemianach ustrojowych

Jaką cenę Polacy zapłacili za życie w demokratycznym kraju? Odpowiedzi na to pytanie udzielili Stanisław Ruksza, Łukasz Błażejewski i Piotr Sikora – autorzy wystawy w byłym kinie Światowid „Oblicze dnia. Koszty społeczne w Polsce po 1989 roku”.

Jednym z najciekawszych przedsięwzięć, prezentowanych w ramach 6. ArtBoom Festivalu w Krakowie, była wystawa „Oblicze dnia. Koszty społeczne w Polsce po 1989 roku”. Pod tym enigmatycznym tytułem kurator projektu, Stanisław Ruksza, ukrył kilkadziesiąt prac czołowych polskich artystów starszego i młodszego pokolenia – Krzysztofa Wodiczko, Anny Molskiej, Roberta Rumasa czy Łukasza Surowca, ale również zagranicznych twórców, takich jak Frederik Gruyeart. Usytuowana w nieczynnym od 1992 r. kinie Światowid ekspozycja znakomicie komponowała się z popadającym w ruinę, nowohuckim budynkiem, co niewątpliwie stanowi zasługę odpowiedzialnego za scenografię Łukasza Błażejewskiego aka Prince’a Negatifa, współzałożyciela i dyrektora kreatywnego Teatru Nowego w Krakowie. Pomieszczenia Muzeum PRL-u w budowie wyłożono workami na śmieci i makulaturą, przez co przywodziły na myśl ubogie, peerelowskie mieszkania. Jednocześnie niektóre sale wystawiennicze utrzymane były w kosmicznej konwencji, potęgując wrażenie podróży do innej epoki. Koordynacją przedsięwzięcia zajął się Piotr Sikora, koordynator do spraw sztuk wizualnych w Małopolskim Ogrodzie Sztuki.
Autorzy wystawy nawiązali do ceny, jaką Polacy płacili przez ostatnie 25 lat za przemiany ustrojowe poprzez tytuł ekspozycji, cytat z przedwojennej powieści Wandy Wasilewskiej „Oblicze dnia”. Pisarka rozwodziła się w swojej książce na temat ciężkiej sytuacji materialnej i społecznej krakowskich robotników. Twórcy nowohuckich „Obliczy dnia” rozszerzyli ten wątek na całe państwo, koncentrując się na rozmaitych syndromach biedy i wykluczenia społecznego, takich jak bezdomność. Na uwagę zasługuje lewicujący charakter wystawy, która z jednej strony wymykała się konwencjom, o które dbają galerie komercyjne, a z drugiej strony pozwalała na jawne piętnowanie Państwa i uwznioślenie tych, którzy znaleźli się na dole socjalistycznej hierarchii. Idea państwa opiekuńczego w polskim wydaniu została poddana szeroko zakrojonej krytyce.
Wśród prezentowanych dzieł przeważały obiekty ready-made, instalacje i filmy wideo. W niektórych pracach wykorzystano tanie materiały, takie jak folia, zużyte meble czy reklamówki, co potęgowało klimat Polski przed rokiem 1989, kiedy walka o byt wiązała się z oszczędzaniem i wtórnym wykorzystywaniem przedmiotów codziennego użytku.
Ekspozycję otwierały dwie prace Jacka Adamasa – „Bez tytułu (łóżko polowe)” i „ĆŚONRADILOS”. Pierwsza powstała w 2000 r. Artysta powiesił na ścianie pomalowane na biało-czerwono łóżko polowe, nawiązując do handlu ulicznego, jaki miał miejsce na prezentowanym sprzęcie w nowej, niepodległej Polsce. Obiekt ten został zestawiony z „ĆŚONRADILOS”, pomnikiem, który pierwotnie pokazano w przestrzeni publicznej w 2008 r. Wówczas artysta umieścił na rogu Alei Solidarności w Warszawie wyryty w kamieniu, odwrócony napis „Solidarność”. W ten sposób autor parodiował mit ruchu spod znaku Solidarności oraz ugrupowań politycznych, które wyrosły na jego gruncie i miały chronić interesy obywateli.
Na wystawie Rukszy nie zabrakło dokumentacji poprzednich edycji festiwalu. „Semperit” Rafała Jakubowicza miała swoją pierwszą odsłonę podczas Grolsch ArtBoom Festivalu w 2012 roku. Artysta nawiązał do brutalnie stłumionego strajku robotniczego pracowników Semperit z 1936 roku, umieszczając na nowohuckich słupach ogłoszeniowych biało-czerwone plakaty z napisem „Do ogółu Robotnic i Robotników Fabryki Gumy Semperit”. Plakaty nie bez przyczyny zawisły przed Hutą im. Tadeusza Sendzimira, która w pewnych środowiskach cieszy się złą opinią i uchodzi za miejsce, gdzie łamane są prawa człowieka.
Godne uwagi okazały się dwie instalacje świetlne z gatunku light artu. Wojciech Duda dał wyraz niesprawiedliwości społecznej w neonie z 2009 r. pt. „Nikt nikomu nie pomoże”. Napis układający się w kształt sierpa, komunistycznego symbolu, stanowi komentarz do ustroju, w którym ludzie cierpią z powodu biedy i są zdani tylko na siebie, mimo że państwo deklaruje chęć opieki nad nimi. Inspiracją do stworzenia instalacji stało się motto i zarazem logotyp grupy artystyczno-literackiej z lat 80. – Loży Lorda Jima. Na wystawie pokazano również słynny neon i film, nakręcony w fabryce Volkswagena w Antoninku pod Poznaniem, „Arbeitsdisziplin” Rafała Jakubowicza z 2002 roku. Praca wideo ukazywała strażnika, przechadzającego się pod obiektem, otoczonym drutem kolczastym, nasuwając oczywiste skojarzenia z obozami pracy i zagłady. Korporacja pozwała autora i doprowadziła do cenzury „Arbeitsdisziplin” w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu. Triumf konsorcjum w starciu ze sztuką stał się symbolicznym wydarzeniem w historii cenzury sztuki po roku 1989. Obrazu nędzy dopełniał czarno-biały billboard Marcina Maciejowskiego z 2002 r., przedstawiający siedzącą przy stole rodzinę, zatytułowany „Jak tu teraz żyć?”. Z kolei cykl fotograficzny Konrada Pustoły pt. „Niedokończone domy” zawiera zdjęcia inwestycji, których właściciele nie byli w stanie zrealizować z przyczyn finansowych. Kwestię biedy w przewrotny sposób wyraziła także Anna Witkowska. Artystka wyprodukowała serię siatek, przypominających do złudzenia reklamówki z supermarketów. Na niektórych z nich widnieje czerwony napis „unreal”, imitujący logotyp supermarketu „Real”, na innych artystka umieściła inskrypcję „Wszystko to gówno”.
Przyszłe Muzeum PRL-u ugościło wreszcie obiecującego performera – Łukasza Surowca. W 2013 r. zamienił on przestrzeń krakowskiej Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki w przytułek dla bezdomnych. Projekt zatytułowany „Poczekalnia”, swoisty eksperyment społeczny, został zrealizowany w ramach wystawy „Dziady”. Artysta oddał przestrzeń wystawienniczą tytułowym dziadom – odmieńcom i indywiduom, zamieniając ludzi z marginesu w żywe obiekty sztuki. Mogli oni przebywać w galerii przez 24 godziny na dobę i nie musieli przestrzegać żadnych zasad. W ten sposób powstał teren wyjęty spod prawa, pod wieloma względami przypominający amerykańskie slumsy, który został szybko zaanektowany przez bezdomnych. W przeciwieństwie do zwykłych przytułków dla włóczęgów, w Bunkrze Sztuki wolno było pić i palić. W galerii dochodziło do zatargów z policją, ale w miarę upływu czasu żywa ekspozycja zaczęła fluktuować. Film, dokumentujący akcję, odzwierciedlił przemiany, jakie następowały w ramach spontanicznie uformowanej społeczności oraz nowe zasady, obowiązujące w Poczekalni. W ten sposób widz mógł zobaczyć, jak kształtowały się struktur społeczne w okupowanej przez lumpów galerii. Dokument wyświetlany był w sali, przypominającej jaskinię. Wejście do małego pomieszczenia o nieregularnych kształtach wyłożono czarnymi workami na śmieci.
W 2012 r. Surowiec przeprowadził inne działanie, ingerujące w przestrzeń publiczną. Zaproponował bezdomnym wymianę wózków, na których wozili swój dobytek, na nowe pojazdy transportowe w zamian za sportretowanie twarzy. Projekt spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem, w efekcie czego w ciągu trzech godzin w bytomskiej galerii Kronika zebrano 40 wózków autentycznych zbieraczy makulatury i złomu, które następnie pojechały na wystawę w belgijskim Mechelen. Fotografie właścicieli sprzętu wraz z pozostawionymi przez nich pojazdami kołowymi można było obejrzeć także w kinie Światowid.
Nostalgię postindustrialnych, śląskich miejscowości oraz upadek futurystycznej wizji miasta przyszłości ukazał belgijsko-holenderski tandem, Frederik Gruyet & Lars Holdus. W ramach „Projekt Metropolis” nakręcili oni film artystyczny, odsłaniający prawdziwe oblicze Bytomia. Bohater, ucharakteryzowany na emerytowanego górnika – flaunera, przechadza się po terenie byłej kopalni, kładzie się w grożących zawaleniem szybach, spaceruje po zdewastowanym dworcu. Długie zbliżenia na prawie nieruchomą twarz aktora korespondują z robotniczą przestrzenią. W pewnym momencie bohater zaczyna stepować w opuszczonej hali – taniec nabiera groteskowego charakteru. Autorzy filmu umieszczają postać w miejscach, które kiedyś stanowiły wartość dodaną miasta, natomiast dzisiaj są zaniedbane i wymagają gruntownego remontu. Nietypowe pozycje, przyjmowane przez gwiazdę filmu, służą parafrazie industrialnej metropolii, mają na celu ukazanie Bytomia w prawdziwym świetle, jako miejscowości opuszczonej przez ludzi i skazanej na niszczenie.
Do chłopskiego pochodzenia klasy średniej odwołał się Michał Korchowiec w instalacji pt. „W imię Jakuba S.” z 2014 r., wykonanej do spektaklu o tym samym tytule. W krzesło obrotowe, kojarzące się z pracą biurową i wielkimi koncernami, artysta wbił widły. Całość obsypał sztucznym śniegiem. Na bieli proszku odznaczała się czerwona plama, zaś spod jego grubej warstwy prześwitywała książka Andrzeja Grodka pt. „Studia nad rozwojem kapitalizmu w Polsce”. Na myśl przychodzą ofiary porachunków między mieszkańcami gorszych osiedli, które wpisują się w obraz mieszkańców Nowej Huty.
Wystawa „Oblicze dnia. Koszty społeczne w Polsce po 1989 roku” stanowi próbę rozrachunku z ustrojem, który zawiódł, nie przyjął się równie dobrze, co w innych europejskich krajach. Trudno również nie docenić listy nazwisk, włączonych do projektu. Ekspozycję można traktować jak lekcję z historii polskiej sztuki współczesnej oraz wielką scenografię do spektaklu, jakim jest życie codzienne.

„Oblicze dnia. Koszty społeczne w Polsce po 1989 roku”
Byłe kino Światowid, przyszłe muzeum PRL
Kraków, Nowa Huta, Osiedle Centrum E
6-30 czerwca 2014
Kurator: Stanisław Ruksza
Scenografia: Prince Negatif
Koordynator: Piotr Sikora
Projekt zrealizowany w ramach 6. Grolsch ArtBoom Festivalu

Przeczytaj również „Lenin ikoną 6. Grolsch ArtBoom Festivalu”

CZYTAJ DALEJ

Reklamy

One thought on “Sztuka o przemianach ustrojowych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s