Joga, medytacja i kino

Osoby, które interesuje duchowy aspekt pracy z ciałem, powinna zainteresować „Wędrówka na Zachód” Tsai Ming Lianga, reprezentanta tzw. Tajwańskiej Nowej Fali. Przedpremierowym pokazom w warszawskim kinie Muranów towarzyszy cykl zajęć z jogi i medytacji. Oficjalnie film wchodzi na ekrany 24 kwietnia, natomiast kolejne warsztaty na kinowych fotelach poprowadzą instruktorzy jogi, qigong, mindfulness i tańca butoh.

Autor „Niech żyje miłość” stworzył film, którego nie da się oglądać poza kinową salą. W porównaniu z jego najnowszym dziełem „Samsara” i „Mikrokosmos” mają wartką akcję. Podczas wielu ujęć scenarzysta zrezygnował ze ścieżki dźwiękowej na rzecz odgłosów miasta, maszyn i fal morskich, co w połączeniu z powolnymi ruchami głównego bohatera wprawia oglądających w kontemplacyjny, a zarazem trudny do utrzymania nastrój. Mimo swojej ciężkości „Wędrówka na Zachód” zdobyła Złotego Lwa podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. To już kolejna prestiżowa nagroda w dorobku reżysera obok wręczonego w Berlinie Srebrnego Niedźwiedzia czy przyznanej w Cannes nagrody FIPRESCI.

Dzieło Tsai Ming Lianga ma jasny przekaz, utrzymany w filozofii buddyjskiej: otaczająca nas rzeczywistość jest iluzją. Potwierdzenie tego przesłania stanowi cytat, zaczerpnięty z Diamentowej Sutry, przytoczony pod koniec filmu. Ten kanoniczny dla buddyzmu tekst mówi o tym, że rzeczywistość jest ułudą, która przypomina sen. Reżyser usiłuje wyrwać widza ze świata iluzji, zabierając go na przechadzkę po Marsylii śladem pogrążonego w głębokiej medytacji mnicha.

Główny bohater „Wędrówki na Zachód” (w tej roli  stale współpracujący z Tsai Ming-liangiem Lee Kang-sheng) uprawia medytację chodzoną. Ubrana w czerwone szaty postać z uważnością stawia każdy krok. Wydawać by się mogło, że porusza się w zwolnionym tempie. Pochylony do przodu mężczyzna przemierza gwarne ulice i schody. Mimo swojego niecodziennego wyglądu pozostaje niemalże niezauważony przez zaabsorbowanych własnymi sprawami przechodniów. Szczególnym zainteresowaniem darzą go dziewczynka, staruszka i anonimowy obserwator, który w pewnym momencie staje się jego naśladowcą. Swoją obecnością i zachowaniem mnich dekonstruuje miejską przestrzeń, zmuszając nas do chwili zastanowienia. Każde ujęcie trwa kilka minut. Tybetańczyk wchodzi i wychodzi z kadru, a jego skupienie w widoczny sposób kontrastuje z pełną dynamiki metropolią.

Co ciekawe, większość scen została nakręcona w dzielnicach arabskich. Kadry, na których widać medytującego w ruchu mnicha, poprzeplatane zostały ujęciami, przedstawiającymi imigrantów. Pozwala to potraktować obraz Tsai Ming Lianga jako komentarz do sytuacji w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Naszym oczom ukazują się zrezygnowane twarze ludzi patrzących w milczeniu przed siebie. Już podczas pierwszego ujęcia kamera robi zbliżenie na twarz śniadego, nieogolonego mężczyzny. Z ruchów mięśni na jego czole możemy wywnioskować, kiedy myśli, a kiedy znajduje się w stanie relaksacji. W pewnym momencie w jego oku pojawia się łza. Kryształek drga przez chwilę na powierzchni gałki ocznej, rozsuwa się niewidzialna kotara czasoprzestrzeni i widz zostaje zaproszony do treningu uważności (angielskie mindfulness).

Istnieje przekonanie, że buddyzm przeżywa swój renesans na Zachodzie. Mnich tybetański wygląda abstrakcyjnie na ulicach, które przemierzają muzułmanki w hidżabach. Jego postać prowokuje jednak, aby zaczerpnąć więcej powietrza i poczuć, w jakim kierunku podążamy. Udało się to już m.in. warszawskiej publiczności. Uprawiane bezpośrednio przed projekcją filmową elementy pracy z ciałem pozwalają klientom kina Muranów odpowiednio nastroić się do oglądania. „Wędrówka na Zachód” stanowi bowiem swoistą podróż wgłąb własnego „ja”.

Tytuł: Wędrówka na Zachód
Tytuł oryginału: Xi you
Tytuł angielski/międzynarodowy: Journey to the West
Scenariusz i reżyseria: Tsai Ming Liang na podstawie powieści Ch’eng-En Wu
Kraj produkcji: Francja, Tajwan
Rok produkcji: 2014
Obsada: Lee Kang-sheng, Denis Lavant
Czas trwania: 56 min.
Data polskiej premiery: 24 kwietnia 2015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s